• Wpisów:132
  • Średnio co: 13 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 08:08
  • Licznik odwiedzin:88 349 / 1750 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 

Przeleciało? Przeleciało bieganina, zakupy, gotowanie, pieczenie, jedzenie, relaks... następne Boże Narodzenie za rok pod koniec świąt "kopnął" nas zaszczyt i popadało trochę śniegu... plus takiej "białej przygody": radość dzieci (sanki, łyżwy, narty, lepienie bałwanów)... minus: cała reszta więc jak dla mnie śniegu, a tym bardziej mrozu może w ogóle nie być nie linczujcie...

Jak pewno większość, my też wybraliśmy się dziś korzystać z takiej pięknej pogody - Ala zachwycona, nie chciała zejść ze sanek i ciężko było jej zrozumieć, ze tata nie wciągnie jej na nich do domu na drugie piętro












I żeby było trochę modowo - mogłam w końcu założyć moje śniegowce ECCO - zeszłoroczna kolekcja, fajnie przeceniona... mega ciepłe, nieprzemakalne i jak dla mnie fajnie wyglądają ciężko się je tylko ubiera... ale czego się nie robi dla... suchych skarpetek



Pogotowałyśmy dziś też troszkę - po tych wszystkich uszkach, karpiach, pierogach kto miał ochotę na miłą odmianę czyli spaghetti? My! Gotowałyśmy, a raczej tworzyłyśmy z książka fajne przepisy na to aby dania wyglądały efektownie polecam... dziecko zachwycone zjadło wszystko



Jakby ktoś nie dostrzegł, to struś chowający głowę w piasek





Miłego wieczoru - już sobotniego, jeszcze 2014-stego
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (27) ›
 

 

Nasza "czwórka" życzy Wam pięknych, radosnych, pełnych miłości Świąt!!!



buziaki...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (31) ›
 

 

Czy są jakieś korzyści z przymusowego siedzenia w domu??? Tak! Podkręcam swój (anty) talent kulinarny a raczej cukierniczy... Ciasto marchewkowe z mojej obecnie ulubionej strony...

http://www.mojewypieki.com/post/ciasto-marchewkowe,-najlepsze

Cóż mogę powiedzieć? Jest naprawdę dobre i co najważniejsze - WYSZŁO mi





Mój osobisty ciasto - tester



Jak go zrobić

Składniki:

2/3 szklanki mąki pszennej
pół szklanki drobnego cukru
1 łyżeczka sody oczyszczonej
3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka cynamonu
1/4 łyżeczki zmielonych goździków
1/4 łyżeczki gałki muszkatołowej
1/4 łyżeczki ziela angielskiego
1/4 łyżeczki soli
1/3 szklanki oleju rzepakowego lub z orzechów włoskich
2 jajka, roztrzepane
1 szklanka posiekanych orzechów włoskich
pół szklanki posiekanych, odsączonych ananasów (z puszki lub świeżych)
1 szklanka startej na średnich oczkach marchewki

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.

W jednym naczyniu wymieszać składniki suche: mąkę, cukier, sól, proszek, sodę, przyprawy. Przesiać.

W drugim naczyniu roztrzepać jajka z olejem.

Połączyć zawartość obu naczyń, dodać marchewkę, orzechy i ananasy, wymieszać łyżką.

Formę o średnicy 20 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Do formy wyłożyć ciasto, wyrównać.

Piec w temperaturze 175ºC przez 40 - 45 minut lub do tzw. suchego patyczka. Wystudzić w formie, następnie wyjąć i wystudzić na kratce.

Krem z serka philadelphia:

300 g serka philadelphia
6 łyżek masła, w temperaturze pokojowej
1,5 szklanki cukru pudru, przesianego
1 łyżeczka ekstraktu lub pasty z wanilii

Wszystkie składniki umieścić w mikserze i utrzeć na gładką masę.

Wystudzone ciasto przekroić wzdłuż. Połową kremu przełożyć ciasto, resztę rozsmarować na górze. Ozdobić orzechami włoskimi, delikatnie oprószyć cynamonem.



Co ja bym zmieniła? Dała mniej cukru pudru do tej masy - wyszła za słodka
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (28) ›
 

 

... bez dziecięcych chorób??? chyba spacerem po łące jesteśmy chore tzn. Ala jest chora - co wiadomo wpływa na nas wszystkich, burzy cały system - przedszkole odpada, opieka musi jakaś być - tak więc jestem na L4... katar, kaszel, świecące oczy, czerwony nos... taka nasza historia przed świętami

Ale czym by było chorowanie bez najbliższych? Lui łączy się z nami w bólu z resztą i tak nie ma innego wyjścia...



Macie jakieś domowe sposoby na uporczywy, suchy kaszel? Noc nieprzespana, bo tak męczyło...

Zdrowia wszystkim
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (30) ›
 

 

Piernikowe szaleństwo ogarnęło i nas pierwszy raz robiłyśmy razem pierniczki i to wg. internetowego przepisu! Wyszły perfekcyjnie - szybko, lekko, bez zbędnych ceregieli... ja zadowolona, Ala w żywiole - polecamy przepis

https://www.mojeciasto.pl/przepisy/pierniczki-7834.html#.VJASVHtOKPI

Nawet nam się nie przypaliły! szok











Ciasto:

1/2 kostki do pieczenia Kasia (125g)
3 szklanki mąki (500g)
1 szklanka cukru pudru (200g)
3/4 szklanki miodu (200g)
1 jajko
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 opakowanie przyprawy do pierników (20g)
2 łyżeczki kakao (15g)

Lukier:

2 szklanki cukru pudru
odrobina mleka lub soku z cytryny
kolorowe barwniki spożywcze



Do miski włóż miękką Kasię i pozostałe składniki ciasta. Wszystko wymieszaj mikserem.
Ciasto przełóż na podsypany mąką stół i zagniataj aż będzie gładkie.
Tak przygotowane ciasto zawiń w folię i odłóż na godzinę do lodówki. (Możesz je przygotować nawet kilka dni wcześniej i trzymać w lodówce.)
Schłodzone ciasto wałkuj partiami na grubość 0,5 cm i wycinaj foremkami pierniczki. Ułóż je na wysmarowanej Kasią, dużej płaskiej blaszce i piecz 8-10 minut w 180 st.C
Cukier puder wymieszaj z odrobiną mleka lub soku z cytryny i utrzyj na bardzo gęstą, gładką masę. Tak przygotowany lukier rozłóż do kilku miseczek i zabarw dodając do niego odrobinę barwnika spożywczego.
Upieczone i przestudzone pierniczki polukruj za pomocą szprycy, pędzelka lub patyczka.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (22) ›
 

 

Ktoś, gdzieś, kiedyś... "chcesz dobrze wychować dziecko? kupuj mu dwa razy mniej zabawek, poświęć mu dwa razy więcej czasu"...
Staram się być na bieżąco z jednym i drugim - stąd dzisiejszy post


Zaczynamy od wózka - co prawda miałyśmy już wózek "parasolkę" ale wózek z budą to prawdziwy szał wracamy do domu a Ala biegnie do swoich nowych lalek, sprawdza czy nie płakały gdy jej nie było, karmi, wysadza na nocnik a potem bach całą trójkę pakuje do wózka i na spacer po kuchni dziś debiutowała z wózkiem na prawdziwym spacerze - kolejne lalki czekają w kolejce na "wyprowadzenie" - dziś padło na lalkę Natalię zrobiła się nam prawdziwa mamuśka...







Numer 2 na naszej dzisiejszej liście - mozaika... kreatywna, uspokajająca (w naszym przypadku) i pochłaniająca dziecko na długo polecamy...
Skoro kota wciągnęło, to uwierzcie, ze musi to być "coś"









A na koniec - jak to mówi Alicja - puzzelki lubimy, lubimy, lubimy... układa po kilka razy z rzędu... a te z Dorą to jej ulubione - puzzle w formie książeczki - cztery pory roku z Dorą






A tak w ogóle to pinger śmiga, że aż miło...
  • awatar MrsEagle: fajna ta mozaika!! nie widziałam takiej u nikogo :D
  • awatar Luljusz: Kot jaki wypasiony :D Super
  • awatar justiness: urocza córeczka, ale kocur to chyba lubi sobie pojeść :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (29) ›
 

 

Jesteśmy po urodzinach Alicji przygotowań, zamieszania co nie miara... ale na szczęście wszystko się udało - zaproszeni goście w całości się zjawili, prezenty zachwyciły (otwierając trzymała ręce na policzkach szepcząc: "nie wierzę...", menu mam nadzieję trafione, "pani domu" utyrana, bałagan po przyjęciu wszechobecny...czyli plan wykonany w 100%

Przed wami dużo zdjęć... było "Dorowato" - Dora naszą przyjaciółka jest













Nasza trójka...



Nasza Dora...



Nasi goście "małoletni"... zdjęć tych pełnoletnich nie publikuję



za rok powtórka z rozrywki...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (55) ›
 

 

Wciąż nie mam zimowej kurtki! Przeszłam dzisiaj wszystkie sklepy i uwierzcie mi - nie ma nic ciekawego. Jestem zdruzgotana - mam do wyboru umarznąć jak spadnie śnieg i przymrozi albo siedzieć do marca w domu nawet Reserved zawiódł a w nim pokładałam największe nadzieje niby coś tam mi się podobało ale wtedy kosztowało 500zł...
Macie jakiś pomysł? Gdzie kupowałyście swoje zimowe kurteczki?

z w/w powodu dziś zestaw z płaszczem - fajnym ale "niegrzejącym"...








*płaszcz-Bershka*
*kozaki-Lasocki*
*torebka-House*
*sukienka-NN*
*legginsy-Calzedonia*

No i coś dla duszy... jesteśmy po pasowaniu na przedszkolaka Alicja przejęta masakrycznie, prawie w ogóle się nie uśmiechała - zajęła się przeżywaniem były śpiewy, tańce, wspólna zabawa z rodzicami i oczywiście pasowanie fajne przeżycie - czekam na następne okazję do takich imprez... uroniłam łzę ale nie ze wzruszenia, tylko ze śmiechu banda trzylatków jest przezabawna





miłej końcówki niedzieli...





  • awatar Mama na obcasach: Plaszcz cudny, kozaki rewelacja ale i tak maly krasnalek przebija wszystko :)
  • awatar EwelinaG.: Też mam ten problem, mam wrażenie że w tym sezonie w sklepach nie ma ocieplanych kurtek,tylko lekkie płaszczyki
  • awatar Fit_mama: świetna stylizacja. No czasem tak jest ,że człowiek nabiega się po sklepach i nic się nie podoba a czasem to pół sklepu chciałoby się wykupić ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (35) ›
 

 

Zabrałyśmy się w końcu za pisanie listu do Świętego Mikołaja - to pierwszy raz jak Ala w ogóle "kuma" o co chodzi! Wie kim jest w/w święty, wie że przynosi prezenty, wie że ma je tylko dla grzecznych dzieci... jak zawsze pełna zapału i zachwytu twierdzi rozkosznie, że była grzeczna cały rok i nawet nie "trochę" a "bardzo"
Jej mikołajowa lista - szału nie ma - mało wymagająca zestaw do gotowania, lalka i tablica do pisania





Tak przy okazji - pisanie listu sponsorowała Biedronka super zestaw upolowany dla Ali przez tatę - pisaki, farbki, notes, kredki woskowe, kredki ołówkowe, gumka do mazania, strugaczka. Teraz na okrągło siedzi i maluje i rysuje i struga i maże Dziecka nie ma!



I oczywiście finał naszej akcji - jak każdy wie Mikołaj może być głodny, więc razem z listem szybka przekąska



Niestety przegapiłyśmy moment, w którym Mikołaj zjawił się po list mina Aluni bezcenna! patrzyła w niebo czy czasem sanie z reniferami nie znikają w dali hi hi hi...




Macie już prezenty dla dzieciaków? bo my tak naprawdę mamy list - prezentu jednak bark i w dodatku 5 grudnia są urodziny Ali (gorszej daty chyba nie można sobie wymarzyć)... póki co żyjemy przygotowaniami do imprezy urodzinowej Mikołaj musi poczekać...
  • awatar muzungu2: słodki liścik :)
  • awatar ala1990: pamiętam swoje dziecięce marzenia o św Mikołaju :) też pisałam listy i głęboko wierzyłam :D Ala też jak dorośnie będzie to wspominała :)
  • awatar Reeed855: fajny pomysł z przekąską dla Mikołaja :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (48) ›
 

 

Polecam - pyszna przepis z MOJE WYPIEKI...

Nasza wyszła tak trochę dużo roboty...



Składniki na ciasto:

8 białek
200 g drobnego cukru do wypieków
3 żółtka
200 g zmielonych orzechów laskowych lub włoskich
100 g wiórków kokosowych
100 g rodzynków
3 łyżki mąki pszennej
1 łyżeczka proszku do pieczenia

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej. Zmielone orzechy, wiórki, rodzynki, przesianą mąkę i proszek do pieczenia - wymieszać, odłożyć.

W misie miksera ubić białka, na sztywno. Łyżka po łyżce, powoli, dodawać cukier, nie zaprzestając ubijania (kolejną łyżkę cukru dodajemy po ropuszczeniu się poprzednio dodanej łyżki). Powinna powstać gęsta, błyszcząca i sztywna piana. Dodać żółtka i ubić (nie zmieniając końcówki miksera). Wsypać odłożone wcześniej suche składniki i delikatnie wymieszać szpatułką.

2 formy o wymiarach 28 x 38 cm (lub trochę mniejszą) z wysokimi bokami wyłożyć papierem do pieczenia. Ciasto podzielić na dwie części, wyłożyć do foremek, wyrównać.*

Piec w temperaturze 160ºC przez około 35 minut do otrzymania sztywnych, chrupiących blatów. Jeden z blatów pozostawić w formie.

Krem brzoskwiniowy:

syrop z 1 dużej puszki brzoskwiń (puszka o łącznej masie 820 g)**
5 łyżek cukru
300 ml wody
2 opakowania budyniu śmietankowego (bez cukru, opakowanie standardowe na 500 ml mleka)
5 żółtek
1 łyżka mąki pszennej
300 g masła

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.

Do garnuszka przelać 400 ml syropu z brzoskwiń, 150 ml wody i cukier. Zagotować.

W osobnej miseczce zmiksować blenderem kolejne 150 ml wody, budynie śmietankowe (proszek), żółtka i mąkę pszenną. Mieszankę wlać na wrzący syrop brzoskwiniowy i ugotować budyń. Budyń przełożyć do miseczki, przykryć folią spożywczą (folia powinna dotykać budyniu) i odstawić do całkowitego wystudzenia.

W misie miksera utrzeć masło, przez kilkanaście minut, do puszystości. Dodawać budyń, łyżka po łyżce, cały czas ucierając do powstania gładkiej, bezgrudkowej masy.

Ponadto:

1/3 szklanki likieru kawowego lub wódki wymieszanej z 1/3 szklanki mocnej kawy, wystudzonej
2 opakowania delicji o smaku pomarańczowym
2 galaretki o smaku brzoskwniowym
brzoskwinie pozostałe z puszki, pokrojone w plasterki

Wykonanie:

Galaretki rozpuścić w 750 ml wody, pozostawić do ostudzenia. Przed samym wyłożeniem ich na ciasto schłodzić w lodówce, by lekko zgęstniały.

Odłożyć kilka pełnych łyżek kremu brzoskwiniowego (będzie nam potrzebny do posmarowania blatu ciasta pod galaretką).

Na blat pozostawiony w formie wyłożyć połowę kremu brzoskwiniowego. Delicje maczać w kawie z alkoholem, układać na kremie, czekoladą do dołu, lekko je w niego wciskając. Jeśli pozostanie kawy - nasączyć mocniej delicje. Na nie wyłożyć pozostały krem brzoskwiniowy, wyrównać. Na krem położyć drugi blat ciasta, cienko posmarować odłożonym kremem brzoskwiniowym. Na wierzchu poukładać brzoskwinie z syropu, pokrojone w plasterki. Całość zalać lekko gęstniejącą galaretką brzoskwiniową.

Przechowywać w lodówce, do 5 dni.
 

 

Mam - dorwałam jakże modny element ostatnich miesięcy - kraciasta, flanelowa koszula - zaskoczona bo tak fajnie się ją nosi lubię to

Pogoda jeszcze póki co daję radę - troszkę u nas popadało ale przynajmniej jest ciepło...

Pewno każda z was ma jakieś bardziej lub mniej fascynujące plany na "długi weekend"? a ja? ja cóż 3/4 długiego weekendu w pracy - taka praca, szkoda tylko ze nie wzbogaca (finansowo) bo emocjonalnie to i owszem...









*koszula-new look*
*spodnie-Bershka*
*torebka-Mango*
*kurtka-Stradivarius*
*buty-Diverse*


A to nasz ostatni hit! Lalka duża (Ola) i lalka mała - córka Oli czyli Marysia
Mają szelki jak plecak i dzięki temu są z nami wszędzie w ogóle zauważyłam, że teraz Ala zaczęła się lubować w maskotkach... zabiera do przedszkola, śpi z nimi, spaceruje - w końcu przyszedł taki czas






Miłej niedzieli...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (36) ›
 

 

Zestaw - no cóż szału nie ma... chodzi głównie o mój "nieśmiertelny" płaszczyk - dlaczego nieśmiertelny? bo mam go już naprawdę dłuuugo a wciąż mi się nie znudził, wciąż do wszystkiego pasuje, wciąż jest modny (tak mi się wydaje ) dlatego zakładam go przy każdej sprzyjającej okazji...
Wyszedł taki oto zestaw















*płaszcz-Bershka*
*spodnie-Levi's*
*bluzka-Tommy Hilfiger*
*torebka-Reserved*
*buty-Sergio Leane*

aaaa i chusta - mój mąż do dziś twierdzi, ze to obrus a ja się upieram, ze jednak atrakcyjna ozdoba na szyję


Motyw Halloween w naszym domu - nie przebrane (Ala nie została skunksem niczym mała North ) ale pokusiłyśmy się na "straszne" ciasteczka - rzeczywiście były straszne bo strasznie smakowały ale dajcie dziecku lukier a będzie zachwycone...






Jutro niedziela - na 6 rano do pracy czy któraś jest równie nieszczęśliwa????

Buziaki
 

 

Jak nic sprawdza się właśnie u nas to powiedzenie
Od 1,5 tyg. siedzimy w domu tzn Ala siedzi (ja chodzę tylko do pracy - bo muszę), łatamy dziury w opiece niczym patchworkową kołdrę jak nie ja, to nasz "tata" tzn. mąż, do tego jeszcze babcia i dziadek - dzięki temu nie jestem na opiece...
Mam nadzieję, że od poniedziałku wystartujemy już do przedszkola normalnie... póki co próbujemy się nie zanudzić w domu

Ala szuka swego stylu - stawia przede wszystkim na oryginalność koszulka do pływania, drewniane korale, perłowa bransoletka i okulary do spawania... jest moc



Zajmuje się również upiększaniem mieszkania - siadłam na chwilę przed komputerem - obkleiła szafkę jest pięknie...



Na szczęście zdarza mi się wyjść zrobić zakupy - biedronkowe łupy dla Alicji - lampka robi furorę... polecam - cieszy dziecko...



Pogoda jakby lepsza ale poranne i wieczorne mgły to u nas jakaś porażka zmiana czasu też fantastyczna - wychodzę do pracy po ciemku i wracam po ciemku... dobra, ponarzekałam w sieci, idę narzekać w realu miłego popołudnia
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (30) ›
 

 
Dziś mamy piąta rocznicę ślubu Decyzję o ślubie podjęliśmy we wrześniu 2009r., w październiku tego samego roku staliśmy już przed ołtarzem! Żadnych przygotowań latami, zamawiania wszystkiego z wyprzedzeniem - było szybko - tu i teraz
Wiele rzeczy robiliśmy sami, tak jak np. mój bukiet ślubny I wiecie co? wyszło fajnie i do dziś twierdzę, że najfajniejsze wesele na jakim byłam to nasze wesele

My - pięć lat temu - obecnie trochę starsi a i suknię bym inną wybrała na dzień dzisiejszy


Udało się, ze rocznica wypadła w piątek, być może mąż i żona by ją jakoś uczcili poza domem ale... ale czy jest ktoś chętny do pozostania z ich trzyletnią prawie Alicją??? Może któraś? piszcie w wiadomościach prywatnych inaczej pozostanie nam siedzenie w domu...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (44) ›
 

 

DZISIAJ WYNIKI KONKURSU - MOJEGO KONKURSU

"Maszyna losująca" wróciła zadowolona z przedszkola więc i chętna do współpracy...
Mieszała i mieszała - nie podglądając...



aby następnie sięgnąć po szczęśliwy los...



tadam... (wybaczcie niedopracowany manicure)



Nasza zwyciężczyni - TUSIACZKOWY ROBAK
Gratuluję - od dziś jesteś szczęśliwą posiadaczką pędzla Hakuro i maski do stóp
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 

Na początek - nowa kurteczka (jeszcze na te cieplejsze, jesienne dni ) fajnie się nosi, przewiewna i beżowa - Lubię to

Zakupiona w sklepie u ewelajna.pinger.pl
Fajne ma teraz promocje! Zerknijcie, moze akurat coś Wam sie spodoba

Matko, jakbym miała tą sławetną "współpracę" hahaha czas pokaże...









*Kurteczka - http://eve-lamoda.pl/
*bluzka - new look*


Niedziela spędzona na wsi u dziadków to też lubię... fotorelacja oczywiście obejmuje szaleństwa Panny Alicji



Przyjrzyjcie się prawemu kołu - zmasakrowała je kompletnie ale cóż poradzić, że fanką roweru jest...






Potrzeba matką wynalazku - jak widać dynia może mieć różne zastosowania Ala uznała, ze będzie dobrą podstawką

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (37) ›
 

 


Pinger - bez przerwy ktoś rodzi, bez przerwy ktoś uczy się chodzić, bez przerwy ktoś obchodzi pierwsze-drugie-trzecie urodziny Wzięło mnie na wspominki człowiek zapomina - bez zapisywania, dokumentowania nie pamiętamy po latach kiedy padło pierwsze słowo, kiedy zaczęło się chodzić, jaka była waga na pierwszy roczek itp. Więc chyba warto to robić...
Moja Alicja dopiero się rodziła a za dwa miesiące kończy trzy lata
Bloga zaczęłam prowadzić gdy już była (teoretycznie) duża a teraz wspomniane wspominki...

ze szpitala... (wydawała mi się taka piękna - teraz wiem, ze do piękności dużo jej brakowało )




chrzest...



gdy jeszcze jeździła w wózku...



z Mamą...



Ja - tydzień przed porodem bylo +20kg



Z Kubusiem (od Ewelajny), nie mieli tutaj jeszcze roku obydwoje - ale za to już się lubili



Zbieram wszystko co z tą moją Alunią związane - szpitalne gadżety, opaska na rączkę, szatka z chrztu, zdjęcia USG, odczyt KTG, pierwszy smoczek (i ostatni w naszym przypadku) itp. itd. Mam nadzieję, ze będzie miała kiedyś super pamiątkę







Do napisania...
  • awatar syssia: @lajnastyle: Ja też byłam bardzo zadowolona, pielęgniarki bardzo mile.
  • awatar nessy78: a taka zczuplutka terza jestes niedowiary :)
  • awatar lajnastyle: @syssia: tak, w Tuchowie :) i bardzo byłam zadowolona. A ty?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (41) ›
 

 

Wczorajszy dzień prawie w całości spędzony w pracy więc i zwyklak taki niedzielno - służbowy na jasno - lubię czasem na jasno jest fajnie... ale czy to ważne? czy to ważne jak wyglądamy? przychodzą takie dni kiedy zaczynasz się zastanawiać jak żyjesz, czy wykorzystujesz wszystkie okazje jakie zsyła ci los, czy jesteś dobrym człowiekiem... dziś jeszcze myślimy, jutro pewno zapomnimy i wrócimy do naszych własnych spraw, codziennych problemów - życie jest zbyt krótkie a my w większości żyjemy nie tak jak tego chcemy, nie potrafimy dokonywać wyborów... Anna Przybylska - niewiele starsza ode mnie, trójka osieroconych dzieci, aj przykre...

Żeby nie było tak smutno - jestem ja jak zawsze w pełnym uśmiechu - nie wiem dlaczego? nie potrafię inaczej!









*spodnie-Stradivarius*
*koszula-George*
*bluzka-Atmosphere*
*buty-Diverse*
*torebka-Reserved*


Jestem w trakcie przygotowywania Alicji na nadejście zimy - śmiejcie się, śmiejcie - ja wiem, że ona bardzo szybko nadejdzie

Tak więc mamy już wszystko wiem jest strasznie różowo!!! tak wyszło ale Ona jest na etapie kiedy twierdzi, że różowy to jej ulubiony kolor przełamiemy wszystko błękitem jej oczu...





I nasza kolekcja kurteczek z sh tak na wszelki...




Miłego dnia...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (35) ›
 

 

Nie chodzi do przedszkola (katar-gigant). Mi akurat wypadły nocki w pracy... więc siedzimy razem w domu
Nasz czas upływa głównie na kolorowaniu, rysowaniu, wypełnianiu książeczek z zadaniami Alicja jest fanką! Robi to godzinami... i dobrze! Może się okaże, że to jakiś talent? Artystka? ho ho ho... Na pewno nie śpiewaczka Śpiewa masakrycznie - potrafi zepsuć nawet "wlazł kotek na płotek...", zmienia melodię...
Ale za to rysowanie idzie świetnie



Jak trzeba to "jedzie" nawet na dwie kredki



Nasza kolekcja "cienkich" książek...





Zadowolona - wykolorowane




A co lubią robić wasz dzieciaki? co je fascynuje? od czego je trudno oderwać?

P.S. U nas pada...
  • awatar aga888: ja jak byłam dzieckiem to uwielbiałam malować i rysować :) Może rośnie Ci w domu mała artystka :) Zbieraj dzieła bo kiedyś mogą być dużo warte ;)
  • awatar CześćAngel: Jakie ma fajne włoski :p
  • awatar kaminkowa: ale ma zacięcie artystyczne :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (32) ›
 

 

Pogodę mamy straszną dzisiaj. W dodatku opanował nas obie katar! Jak to niektóre z was słusznie ostatnio zauważyły, że katar to straszne dziadostwo u małego dziecka tak przyznaję... prawie trzylatka tez nie jest fascynująca drąc się co pięć sekund: "mamusiu! katarek!", zazwyczaj chusteczka leży obok, a ja pędzę z innego pomieszczenia jaka będzie noc? tego nie wie nikt!

Tak czy inaczej dziś wypieki - z pudełka? tak, z pudełka a co? w końcu je po coś wyprodukowali, prawda?

Tak się prezentuje pudełko i babeczki, które powinny wyglądać następująco




Praca wre...



i wre...



ha!



I konsumpcja




Były tak naprawdę pyszne i przyniosły tyle radości - zwłaszcza Aluni a że siedzimy w domu, to szukamy sobie zajęć

Pinger nie chce dodawać zdjęć!!! to tak już zawsze będzie???
  • awatar ewelk@: chyba jakaś epidemia z tym katarem;) zdrówka ;**
  • awatar ♥calineczka♥: @lajnastyle: Dokładnie... Gdyby moja Amelka też się nie ruszała tak jak się rusza to na pewno bym liczyła. Ale teraz wiem, że to będzie w moim w naszym przypadku bez sensu :)
  • awatar nobuko: Wyglądają apetycznie ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (36) ›
 

 

Przyszła jesień. Dzień krótszy, deszczu jakby więcej, wieczory chłodne...da się przeżyć, choć szału nie ma Powoli wyciągamy swetry z dna szafy! Ja też wyciągam - tyle, że mój kanarkowy szał wyciągnięty ze Stradivariusa z promocji jeszcze przed wakacjami Bardzo szybko po moim zakupie wrócili do regularnej ceny... mnie zachwyca jego kolor, a czy będzie grzał? zobaczymy - niska temperaturo nadchodzę

Poprosiłam o zrobienie zdjęć mojego męża - i albo ma problem alkoholowy albo odkrył w sobie duszę artysty - fotografa czemu te wszystkie zdjecia są na skos??? Nie sprawdziłam od razu. to teraz mam













*sweterek-Stradivarius*
*kurtka-Old Navy*
*spodnie-Levi's*
*torebka-Stradivarius*
*buty-Sergio Leane*


Bo nawet Barbie - Syrenka musi korzystać z toalety
W końcu weszłyśmy w świat lalek - już myslalam, że się nie odnajdzie ta moja Alicja w kobiecym klimacie a jednak... dlatego szukamy jakiegoś fajnego, ciekawego domku. Wie ktoś coś?
Ten ze zdjęcia sprezentowany więc możemy jeszcze przyszaleć...





miłego dnia...
  • awatar Mikula :): bardzo ładnie wyglądasz :)
  • awatar ivooo: Ślicznie Ci w tym sweterku :)
  • awatar ljepota: a ja jak bylam mala mialam dokladnie taki http://lalki.com.pl/photos/duzy-skladany-domek-mattel-dla-lalki-lalka-barbie-2220143918.jpg Boze co to byly za czasy :D pozdrawiam :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (52) ›
 

 
Dziewczyny - ogłaszam konkurs
Nigdy w żadnym nie brałam udziału tutaj na pingerku ale za to sama postanowiłam jakiś zorganizować

Konkursowy łup to pędzel HAKURO (trafił mi się podwójny) oraz tak bardzo uwielbiana przez nas ZŁUSZCZAJĄCA MASKA DO STÓP niewiele tego ale jakże pożądane produkty, prawda?

Oto nagroda :





Co teraz?
1. Dodaj mnie do obserwowanych (miło będzie jeśli na dłużej )
2. Udostępnij zdjęcie konkursowe u siebie na blogu
3. Napisz w komentarzu cokolwiek chcesz
4. Baw się dobrze bo niesamowita maszyna losująca czeka

5. Konkurs trwa od dzisiaj tj. 24 września do 19 października!

6. Powodzenia

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (95) ›
 

lajnastyle
 
drommeri
 
Cudownie gratuluję wam z całego serca wyczekanego, wspaniałego syneczka
 

 

Dziś chciałam Wam pokazać moją nową bluzkę ujęła mnie w niej w szczególności ciekawa faktura... a i kolor też taki pode mnie. Dobrałam do niej klasyczne jeansy, choć myślę, że do spódnicy tez by fajnie wyglądała. Zestaw do pracy jak znalazł











*bluzka-NN*
*spodnie-River Island*
*torba-Reserved*
*buty-Lasocki*


Mamy piękny, słoneczny dzień w Tarnowie (w końcu nie bez powodu nazwano go ciepłym biegunem Polski. Dziecię w przedszkolu (wciąż bez łez - co mnie osobiście do dziś szokuje), dom posprzątany, obiad ugotowany... dzień wolny od pracy żyć nie umierać
  • awatar nessy78: super stylizacja, zwlaszcza podobaja mi sie boot cut jeasn, iz zupelnie cos innego niz rurki :)
  • awatar Etherealness: super:)
  • awatar ewelk@: ładnie ...tylko spodnie do mnie nie przemawiaja :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (44) ›